Jestem tylko brzydkim kolesiem z Radomia. Tak, mówię o sobie. Powtarzam mantrę, która ma mnie ustawić w szeregu, przyciszyć, i sprowadzić do poziomu, który jest klarowny dla całej reszty świata. Myślę, że jak sam siebie nazwę tak pierwszy, to inni już stracą przyjemność z przywileju pierwszeństwa. Właśnie w tym jest mój zysk.
Myślę ta…
Dałem ciała. Podniosłem głos na Kasię. Nie powinienem. I nawet nie chodzi o to, czy miałem rację. Chodzi o sposób. O moment, w którym zamiast kontrolować sytuację, pozwoliłem, żeby sytuacja kontrolowała mnie.
Patrzę na siebie z boku i wiem że to nie jest człowiek, którym chciałem się stać. Jestem słaby. …
Pod moim płucem mieszka potwór i czasem się w niego zmieniam. Siedzi cicho, nie robi scen, czai się. Przez wiele lata dawałem mu wszystko, czego chciał.
Zaczęło się zwyczajnie od piwka, pierwszy łyk wódy - tak na spróbowanie. Nie pamiętam kiedy już nad tym nie panowałem. Piłem nie dla smaku, tylko dla odcięcia. Do…
„Lot nad kukułczym gniazdem” to historia o systemie, który mówi ci, kim masz być - i co się dzieje, kiedy próbujesz być kimś innym. „The Traitors” działa dokładnie tak samo. Tylko zamiast białych ścian szpitala mamy zamek, reguły i terapeutyczne okładanie się…
Wstyd to jest chyba organ wewnętrzny. Taki dziwny, nienazwany w przemądrzałych dysputach naukowych i atlasach anatomicznych,l ale obecny u każdego. Widać go między żołądkiem, a gardłem - czasem bliżej serca, czasem bliżej odbytu, zależnie od tego, kto cię wychowywał.
Organ, który potrafi jednocześnie truć i leczyć, jakiś pojebany bilans dwóch wykluczających się sytuacji. Ale…
Tracę siły.
To nie jest zmęczenie ciała. Czuję coś głębiej. Jakby ktoś powoli odkręcał mi śrubę gdzieś w środku i wszystko we mnie zaczynało się chwiać.
Ciężar emocji robi się nie do uniesienia.
Rozsypuję się.
Wojtek… zawsze będziesz mi najbliższą osobą w tym programie. Zawsze.
To dlatego wszystko boli bardziej, niż powinno.
Poranne śniadanie przyniosło…
Każde śniadanie to bal. Kolorowy, wystawny. Ktoś w kapeluszu, ktoś w cylindrze.
Muszę jednak Was przeprosić za dużą dawkę szczerości - bo nie będzie ona wygodna.
To była gra. Brutalna. Nie mam pewności czy mieliśmy zdolność i charyzmat do jej złagodzenia.
Żeby było uczciwiej to sfastryguje swoje odczucia i przez optykę własnej źrenicy…
Patrzę na tę scenę polityczną od lat wielu. Swędzi mnie z ogromną upartością wrażenie, że siedzę na prywatnym koktajlu, na którym nie powinno mnie być, ale politycy dawno zapomnieli, że w ogóle zaistniałem i nabrałem dla nich przeźroczystości.
Grają w siłę, za którą nam przyjdzie płacić rachunki. Oni prężą klaty.…
Próbuję znaleźć w sobie mądre słowa. I nic nie przychodzi. Albo jestem głupi, albo coś we mnie pęka. Noc była ciężka. Myśli chodziły po głowie jak zwierzęta zamknięte w zbyt małej klatce. Trułem je powoli. Wieczorem poprzedniego dnia pożegnaliśmy się z Darią.
Albo ona, albo ja.
Tak to wtedy widzieliśmy. Tak to czuliśmy. Jedno z…
Świat od bardzo dawna ma słabość do spuszczania kobietom wpierdolu. Czasem pięścią, ale żeby nie było sińcow, mężczyzna wynalazł patriarchat i i tchnął w niego duszę systemu. Jeśli nie słowem, to zaniedbaniem.
Kobieta ma zawsze swoje miejsce - mężczyzna zapragnął wskazywać to miejsce palcem, nadawać kobiecie kierunek.
Od tysięcy lat kobieta w kulturze funkcjonuje jako…
