Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Paweł Sobierajski

34 Artykuły opublikowane

naj(NIE)świętsza noc

Wtorek, 23 grudnia, godzina 18:35 - niedługo wychodzę na wieczorny spacer. Ciekawe czy napierdala zimnem. Zamiast wspólnoty - test normy. Zamiast miłości - zasługi. Polska Wigilia to nie tylko rytuał religijny, ale społeczny mechanizm, który od lat reprodukuje przemoc, wykluczenie i milczenie. Przy śnieżnobiałym obrusie uczymy się hierarchii, wstydu i zamykamy mordę. Wigilia nie resetuje…

Czytaj dalej

Szopka, wiocha, konfa

Rozpocznę rozwiewając wątpliwości. Jestem przeciwnikiem jakichkolwiek symboli, wszelakich wyznań na terenie Sejmu. Niestety Konfederacja wykonuje kilka kroków za daleko i błądzi w meandrach własnych upierdoleń - którym na ich nieszczęście, fakty nie ustąpią. Jest w Polsce taki coroczny rytuał: zanim jeszcze karp zdąży umrzeć po raz drugi, a barszcz wystygnąć, pojawia się Konfederacja - cała…

Czytaj dalej

Pogoda dla dorołych

Sobota, 13.12.2025. Zimno. Nie wiem która jest dokładnie godzina. Nie będzie chronologii, sram na oś czasu. Mam łzy w oczach, gule w gardle. Generalnie chujowo. Wróciła ta cholerna ochota. Ja pierdolę, dostrzegam w tym nostalgię, w tym żałosnym wspomnieniu najebania. Myśl jest wyraźna - to fizyczna chęć napicia się. W głowie zaczyna się kuszenie: weź…

Czytaj dalej

Bankierzysta

Wracam. Ja pierdolę - niestety wracam z polityką w słowie. Minęło raptem kilkadziesiąt tygodni prezydentury Karola Nawrockiego, a jebie w tym kraju jak w melinie, gdzie gotuje się mefę z domieszką amfetaminy. Wykurwia swądem mocnej paranoi, interesem i politycznym potem - ktoś się spieszy, żeby weto mu nie uciekło. Cyk, prezydent nie chce kontroli nad…

Czytaj dalej

Porno i duszno

Minęło 118 dni prezydentury Karola Nawrockiego - sto osiemnaście dni tak gęstych od smrodu, że gdyby to wszystko wrzucić do kabiny w publicznym WC, to mielibyśmy biologiczny atak gównoterroru. I nie ma tu absolutnie nic z sensacji: po prostu mamy prezydenta, który wszedł do pałacu z retoryką gościa, któremu się wydaje, że historia to jego…

Czytaj dalej

Stan przedprawicowy

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyłożył nam zimny okład na zbolałe homofobiczne dupska. Wciąż w kraju nad Wisłą, zauważam zidiociałą sprzeczność, że podczas gdy ja jestem gejem, na ból dupska cierpi pozostała część heteroseksualnych obywateli. To ci kurwa ambaras. Polska nie może już dłużej udawać, że małżeństwa jednopłciowe nie istnieją. Nie może bawić się w moralne…

Czytaj dalej

Forma przetrwalnikowa

Dwadzieścia ostatnich lat mojego życia, z małymi przerwami, przepierdoliłem na głupoty. Chujowo, że piłem - na ostatniej prostej nawet bardzo dużo.  Trzeźwy jestem od niespełna 6 miesięcy. Nie mogłem podarować sobie bardziej wartościowego prezentu. Żałuję, że tak późno - a może to jest ten właściwy moment? Widzisz bo usłyszenie siebie, powiedzenie sobie, przyznanie przed sobą:…

Czytaj dalej

Czekam żeby przeprosić, proszę

Dzisiaj będzie długo. Potrzebowałem tego, tej obszerności. Chciałem żeby mój emocjonalny striptiz nabrał rozmachu i chciałem się wypisać. Wtorek 14.10, rok bieżący. Godzina? Chwilę po 09:00. Wyspałem się. Czekanie stało się najpopularniejszą, dziejową baśnią rodzimą. Bez smoka, żadnych bohaterów, tylko kraina, w której wszyscy żyją w stagnacji i czekają, aż smok zdechnie kiedyś sam. Neurotyczna…

Czytaj dalej

(po)ŻYCIE

Bardzo osobisty Bzdurnopis. Ode mnie dla Ciebie. 05:14 Kurwa, boję się raka. Mam wrażenie, że wszyscy o nim mówią, jakby to była jakaś kwestia gówno-diety i dobrego centrowania podczas sobotniego popołudnia z matcha & pilates. Jakby to był przegląd bebechów, a wyniki mogłeś potem wozić w glove boxie w aucie i załatwione, w razie czego…

Czytaj dalej

Nieczytelny - kim jestem?



Może po prostu człowiekiem. To słowo brzmi podejrzanie zwyczajnie, jakby niczego nie wyjaśniało, a jednak wyjaśnia wszystko.









Nieczytelny? Być może.


Ale żywy. Czujący. I dopóki czuję - dopóty jestem.



Dziękujemy za dołączenie!