Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Anatomia brzydoty

Jestem tylko brzydkim kolesiem z Radomia. Tak, mówię o sobie. Powtarzam mantrę, która ma mnie ustawić w szeregu, przyciszyć, i sprowadzić do poziomu, który jest klarowny dla całej reszty świata. Myślę, że jak sam siebie nazwę tak pierwszy, to inni już stracą przyjemność z przywileju pierwszeństwa. Właśnie w tym jest mój zysk. Myślę ta…

Czytaj dalej

Pan Buc

Dałem ciała. Podniosłem głos na Kasię. Nie powinienem. I nawet nie chodzi o to, czy miałem rację. Chodzi o sposób. O moment, w którym zamiast kontrolować sytuację, pozwoliłem, żeby sytuacja kontrolowała mnie. Patrzę na siebie z boku i wiem że to nie jest człowiek, którym chciałem się stać. Jestem słaby. …

Czytaj dalej

Bal martwych ciał

Każde śniadanie to bal. Kolorowy, wystawny. Ktoś w kapeluszu, ktoś w cylindrze. Muszę jednak Was przeprosić za dużą dawkę szczerości - bo nie będzie ona wygodna. To była gra. Brutalna. Nie mam pewności czy mieliśmy zdolność i charyzmat do jej złagodzenia. Żeby było uczciwiej to sfastryguje swoje odczucia i przez optykę własnej źrenicy…

Czytaj dalej

Wiejski Głupek

Próbuję znaleźć w sobie mądre słowa. I nic nie przychodzi. Albo jestem głupi, albo coś we mnie pęka. Noc była ciężka. Myśli chodziły po głowie jak zwierzęta zamknięte w zbyt małej klatce. Trułem je powoli. Wieczorem poprzedniego dnia pożegnaliśmy się z Darią.  Albo ona, albo ja. Tak to wtedy widzieliśmy. Tak to czuliśmy. Jedno z…

Czytaj dalej

Nieczytelny - kim jestem?



Może po prostu człowiekiem. To słowo brzmi podejrzanie zwyczajnie, jakby niczego nie wyjaśniało, a jednak wyjaśnia wszystko.









Nieczytelny? Być może.


Ale żywy. Czujący. I dopóki czuję - dopóty jestem.



Dziękujemy za dołączenie!