Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Igrzyska i baśnie

Z daleka zamek wyglądał jak coś, czego nie powinno się dotykać. Był jak render z katalogu luksusowych i zakazanych ludzkich pragnień. Idealnie przycięta trawa, czyste niebo, wszystko ustawione jak pod drona. A pośrodku olbrzym - kamienny, ciężki, z wieżyczkami niczym śmiertelne ostrza. Trochę był baśnią, trochę był groźbą. Nie był z pocztówki. Był imponujący -…

Czytaj dalej

Moment nr. 36

Dziwnie jest starzeć się po trzydziestce. Nagle czas zapierdala szybciej i już tracisz ten uroczy margines bezkarnego marnotrawstwa. Każdy rok już coś waży. Dzisiaj mam trzydzieści sześć lat. Mogę już mówić, że jestem przed czterdziestką i to brzmi poważnie, nawet jeśli dalej mam bałagan - mam rozpierdol totalny. Pierwsze urodziny na trzeźwo. I to jest…

Czytaj dalej

Stulejowski

Coraz częściej pojawiają się takie momenty, kiedy patrzę na ekran i nie czuję złości - bynajmniej nie. To jest dziwne, ciężkie zażenowanie, jakby ktoś próbował opowiadać o uczuciach, drapiąc się po jajach. Tak się czuję, gdy myślę o tym zjebaństwie - materiale z Rosji wrzuconym na Kanał Zero, firmowanym szerokim jak szpagat striptizerki uśmiechem…

Czytaj dalej

Mentzeniada dubajska

„Polska, gdyby nie wszystkie gatunki socjalistów, PiS, PO, SLD, PSL, Gazeta Wyborcza i TVN” Sławomir Mentzen zrobił sobie selfie w Dubaju i napisał coś w stylu: „Polska, gdyby nie socjaliści”. Klasyka gatunku. Browarniany Kartezjusz z TikToka, filozof od kapsla i kursu walutowego, właśnie odkrył, że kiedy wykastrujesz demokrację, wytrujesz prawa człowieka i zatkasz ludziom mordy…

Czytaj dalej

Pogoda dla dorołych

Sobota, 13.12.2025. Zimno. Nie wiem która jest dokładnie godzina. Nie będzie chronologii, sram na oś czasu. Mam łzy w oczach, gule w gardle. Generalnie chujowo. Wróciła ta cholerna ochota. Ja pierdolę, dostrzegam w tym nostalgię, w tym żałosnym wspomnieniu najebania. Myśl jest wyraźna - to fizyczna chęć napicia się. W głowie zaczyna się kuszenie: weź…

Czytaj dalej

Bankierzysta

Wracam. Ja pierdolę - niestety wracam z polityką w słowie. Minęło raptem kilkadziesiąt tygodni prezydentury Karola Nawrockiego, a jebie w tym kraju jak w melinie, gdzie gotuje się mefę z domieszką amfetaminy. Wykurwia swądem mocnej paranoi, interesem i politycznym potem - ktoś się spieszy, żeby weto mu nie uciekło. Cyk, prezydent nie chce kontroli nad…

Czytaj dalej

Kazano mi płakać

Płakałem po Wojtyle, bo tak mi kazano Nie wiedziałem, dlaczego płaczę. Miałem kilkanaście lat, może mniej. Na ekranie widziałem starą twarz - nieboszczyka z krzyżem, którego wszyscy mieli czcić, nawet jak jeszcze nie zdążył wystygnąć. W oknach paliły się świeczki. W kościele każdy miał mokrą od łez chusteczkę i nienawiść do tych, którzy nie uklęknęli.…

Czytaj dalej

Nieczytelny - kim jestem?



Może po prostu człowiekiem. To słowo brzmi podejrzanie zwyczajnie, jakby niczego nie wyjaśniało, a jednak wyjaśnia wszystko.









Nieczytelny? Być może.


Ale żywy. Czujący. I dopóki czuję - dopóty jestem.



Dziękujemy za dołączenie!